Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Dyktatura w raju wolności

Bunt dekabrystów na placu Senackim 14 grudnia 1825 r., obraz Georga Wilhelma Timma
Bunt dekabrystów na placu Senackim 14 grudnia 1825 r., obraz Georga Wilhelma Timmafot. Niday Picture Library/Alamy Stock Photo/BE&W
24 stycznia 2025
Ten tekst przeczytasz w 11 minut

Czy rewolucja dekabrystów była kamieniem węgielnym rosyjskiego faszyzmu? I czy zabicie cara wcześniej przyniosłoby Polsce niepodległość?

Niemal dwieście lat temu, w grudniu 1825 r., grupa spiskowców, w większości oficerów najbardziej elitarnych pułków, podjęła w Petersburgu nieudaną próbę puczu mającego uniemożliwić Mikołajowi I objęcie władzy i ustanowić w Rosji republikę. Przegrali. Pięciu najważniejszych konspiratorów powieszono, ponad 200 innych trafiło na katorgę lub zesłanie.

To w zasadzie jedyne fakty, co do których zgadzają się historycy, publicyści i politycy. Istnieją diametralnie rozbieżne interpretacje tego, czym „rewolucja dekabrystów” w ogóle była, i jakie przyniosłaby skutki, gdyby się powiodła. O wydarzenia z petersburskiego placu Senackiego spierają się między sobą Rosjanie; „wyjście na plac” do dziś jest w politycznej ruszczyźnie idiomem oznaczającym wypełnienie przez demokratów, nawet bez nadziei na zwycięstwo, podstawowego obowiązku moralnego.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.