Prezydent będzie obserwował Radę Pokoju oczami ministra Przydacza
Prezydent Karol Nawrocki nie poleci do USA na inaugurację Rady Pokoju tworzonej przez amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa. Nawrockiego będzie reprezentował szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz.
Decyzja zapadła w ostatniej chwili. Jeszcze 48 godzin przed pierwszym posiedzeniem Rady Pokoju zarówno w Pałacu Prezydenckim, jak i w resorcie spraw zagranicznych panowała informacyjna cisza. Jak słyszymy w MSZ, formalny komunikat o wyjeździe szefa prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcina Przydacza do Waszyngtonu wpłynął tuż przed publicznym ogłoszeniem tej decyzji przez rzecznika prezydenta Rafała Leśkiewicza.
O zainteresowaniu amerykańskiej dyplomacji naszym regionem świadczą wizyty sekretarza stanu Marca Rubia na Słowacji i na Węgrzech. W Budapeszcie wykorzystał on pobyt do wsparcia premiera Viktora Orbána przed kwietniowymi wyborami parlamentarnymi. Trumpiści budują też siatkę sojuszniczych organizacji w Europie. Ruch MAGA zainteresowany jest również Polską.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu