Umowa UE–Indie na ostatniej prostej
Pełna analiza wpływu porozumienia na krajową gospodarkę nie jest możliwa, bo Bruksela nie dzieli się z państwami członkowskimi szczegółami rozmów
Toczące się z przerwami od 2007 roku negocjacje w sprawie umowy o wolnym handlu między Unią Europejską a Indiami w ostatnich miesiącach wyraźnie przyspieszyły, do czego przyczyniła się agresywna polityka celna prowadzona przez Stany Zjednoczone od początku drugiej kadencji Donalda Trumpa. Wspólnota, chcąc uniezależnić się od globalnych potęg w postaci USA czy Chin, stara się dywersyfikować relacje handlowe i otwierać nowe łańcuchy dostaw, czego przykładem jest porozumienie z blokiem Mercosur.
Zarówno Komisja Europejska (KE), negocjująca w imieniu państw członkowskich, jak i indyjski rząd liczą, że ostateczny kształt dokumentu uda się wypracować do końca 2025 r. Od 3 do 7 listopada w stolicy Indii gościć będzie delegacja unijnych urzędników, w której skład weszła m.in. Sabine Weyand, szefowa Dyrekcji Generalnej ds. Handlu i Bezpieczeństwa Gospodarczego KE. 27 października do Brukseli przyjechał natomiast minister handlu i przemysłu Indii Piyush Goyal, który spotkał się z unijnym komisarzem ds. handlu Marošem Šefčovičem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.