Chcą budować tarczę antyrakietową z Rosją
- Jest jasne, że chcemy to zrobić we współpracy z Moskwą. Rosja podlega takim samym jak Europa potencjalnym zagrożeniom ze strony Bliskiego Wschodu, przede wszystkim Iranu - powiedział w Berlinie dyrektor wydziału europejskiego w Departamencie Stanu Philip Gordon.
Podczas spotkania z dziennikarzami Gordon podkreślił przy okazji, że "tarcza nie jest w żadnym stopniu skierowana przeciwko Rosji". Dziś Gordon przyjeżdża do Warszawy, by wziąć udział w posiedzeniu Polsko-Amerykańskiego Dialogu Strategicznego.
Waszyngton może się spodziewać przychylnej reakcji Kremla na tę propozycję. - Chcemy prowadzić rozmowy na temat tarczy, o ile będziemy mieli coś do powiedzenia podczas opracowywania projektu. Konieczne jest traktowanie Rosji na równi z innymi uczestnikami - deklarował już w opublikowanym w poniedziałek wywiadzie w "Der Spiegel" rosyjski minister obrony Anatolij Sierdiukow.
Do tej pory administracja prezydenta Baracka Obamy kontynuowała strategię Busha, twierdząc, że tarcza antyrakietowa ma być stricte amerykańskim projektem, w który nie będzie zaangażowane nawet NATO. W Polsce ma powstać baza rakietowa, a w Czechach współpracująca z nią potężna stacja radarowa.
Przeciwko tarczy ostro protestowała Rosja, która uważa, że system NMD jest wymierzony także w nią. Być może zmiana stanowiska przez Waszyngton jest próbą pozyskania Moskwy dla stworzenia kordonu bezpieczeństwa wokół Iranu, który Ameryka nieustannie oskarża o próbę zbudowania bomby atomowej.
pc
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu