Wojna o jabłka
Trwa już ponad 90 lat i szybko się nie skończy. Australia wciąż nie chce otworzyć swojego rynku dla jabłek z Nowej Zelandii. Spór zaczął się w latach 20. ub. wieku, kiedy na Nowej Zelandii szalała zaraza ogniowa, niszcząca jabłonie. W obawie przed przeniesieniem choroby Australia wprowadziła zakaz importu nowozelandzkich owoców. Ten stan rzeczy trwał do 2006 roku. Wówczas Canberra zniosła embargo, ale uznała, że każdy transport jabłek musi podlegać kwarantannie. To, zdaniem Nowej Zelandii, czyniło eksport nieopłacalnym. Zdesperowani wyspiarze poskarżyli się w 2007 r. na Australię do Światowej Organizacji Handlu. Ta uznała, że działania Canberry łamią zasady wolnego rynku. Australia przygotowuje apelację. - Nie ma przekonujących dowodów, że Nowa Zelandia nie zarazi nas zarazą ogniową - tłumaczy australijski minister rolnictwa Tony Burke.
pc
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu