Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Trump wychodzi suchą stopą z afery Epsteina

Conceptual,Editorial,Image,Showing,U.s.,President,Donald,Trump,And,Jeffrey
Jeffrey Epstein i Donald Trump
wczoraj, 15:16
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Skandal wywołał dyskusję o granicach bezkarności amerykańskich elit. W Europie afera Epsteina pociągnęła za sobą dymisje polityków, w Ameryce – nie. Temat może jednak wrócić przed jesiennymi wyborami.

Europa kontra USA. Dwie reakcje na aferę Epsteina

Podczas gdy w Europie afera związana z miliarderem i przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem doprowadziła do politycznego trzęsienia ziemi, w Stanach Zjednoczonych jej konsekwencje pozostają ograniczone. Choć w ujawnionych dokumentach i mailach pojawiają się nazwiska z samych szczytów elit władzy i biznesu, Waszyngton zdaje się przechodzić nad sprawą do porządku dziennego.

Dobitnie pokazuje to sprawa sekretarza handlu Howarda Lutnicka. Choć przez lata twierdził, że po 2005 r. zerwał wszelkie kontakty z Epsteinem, ujawnione dokumenty wskazują na to, że jeszcze przez kilka lat utrzymywał z nim relacje, robił wspólne interesy, a nawet planował rodzinną wizytę na karaibskiej wyspie finansisty. Mimo coraz głośniejszych wezwań do dymisji Biały Dom konsekwentnie go broni, przekonując, że nagłaśnianie sprawy to „kolejna próba odwrócenia uwagi od osiągnięć administracji”. Na razie konsekwencje omijają także innych byłych i obecnych współpracowników Trumpa, takich jak Steve Bannon czy Elon Musk, a także znajomych Epsteina z drugiej strony sceny politycznej, w tym Billa Clintona.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.