Wojsko i ptaki kontra wiatraki? Kolejne problemy branży
Branża wiatrowa liczy na dialog z Ministerstwem Obrony Narodowej i Generalną Dyrekcją Ochrony Środowiska. Powód? MON blokuje niektóre inwestycje na etapie uzgadniania planów miejscowych, a GDOŚ niedługo zacznie stosować nowe wytyczne związane z wpływem turbin na ptaki.
W 2025 r. w Polsce powstało najmniej projektów lądowej energetyki wiatrowej od 2020 r. – wskazuje Fundacja Instrat. Jak dodaje, w latach 2022–2023 oddawano prawie trzy razy więcej mocy w turbinach niż w ubiegłym roku. W 2025 r. było to średnio 34 MW miesięcznie. To sprawia, że realizacja nawet mniej ambitnych celów z projektu aktualizacji Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu (KPEiK) staje pod znakiem zapytania, o ile tempo wyraźnie nie przyspieszy.
Tymczasem branża napotyka na nowe przeszkody. Nadal nie została przyjęta ustawa wiatrakowa, która ma ułatwić i przyspieszyć proces inwestycyjny. Jej pierwsza wersja została zawetowana przez prezydenta Karola Nawrockiego w sierpniu 2025 r., a druga jest na etapie Stałego Komitetu Rady Ministrów. Inwestorzy skarżą się też na rosnący opór ze strony wojska. Niedługo mają też zacząć funkcjonować nowe wytyczne Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (GDOŚ), które mogą ograniczyć potencjał lądowej energetyki wiatrowej. Stąd w pakiecie 21 priorytetów dotyczących transformacji energetycznej, który Konfederacja Lewiatan przekazała rządowi, znalazł się jeden o stworzeniu „strategii na rzecz wykorzystania potencjału lądowej energetyki wiatrowej”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.