Niemiecko-rosyjski pakt zaskoczył partnerów
W poniedziałek - najwyraźniej bez konsultacji z europejskimi partnerami - ogłoszono rosyjsko-niemiecki plan zacieśnienia kontaktów w zakresie bezpieczeństwa.
Podpisane podczas wizyty prezydenta Rosji w Berlinie memorandum przewiduje powołanie specjalnego ciała, w którego skład weszliby szefowie dyplomacji Rosji Siergiej Ławrow i Unii Europejskiej Catherine Ashton. Komisja służyłaby konsultacjom w sprawach związanych z bezpieczeństwem, w tym rozwiązywaniu sporów na Starym Kontynencie. W dokumencie wymieniono zwłaszcza zamrożony przed laty konflikt władz Mołdawii z naddniestrzańskimi separatystami. Kiszyniów - jako pierwszy i jak dotąd jedyny - ogłosił swoje zdecydowane poparcie dla niemiecko-rosyjskiego pomysłu.
Pomysł idzie naprzeciw pomysłom Dmitrija Miedwiediewa o nowej strukturze bezpieczeństwa w Europie.
- To powinno pomóc lepiej niż w przeszłości rozwiązywać trudne kwestie - przekonywała kanclerz Angela Merkel.
- Berlin w ciągu ostatnich kilku tygodni niejasno wspominał o podobnej idei. Ale żadnych formalnych konsultacji nie było - powiedział jeden z unijnych dyplomatów w rozmowie z portalem EUObserver. Niemcy tłumaczą, że chcieli wyjść naprzeciw ostatnim zmianom w rosyjskim nastawieniu do partnerów z Zachodu. Moskwa pomogła - m.in. logistycznie - unijnej misji wojskowej w Czadzie w 2008 r. Dodatkowo na majowym szczycie UE - Rosja w Rostowie nad Donem zawarto ważne porozumienie o współpracy w dziedzinie wymiany informacji niejawnych.
Krytycy podkreślają jednak, że dublowanie już istniejących instytucji jest bezcelowe. Instytucjonalna obudowa współpracy rosyjsko-unijnej już jest imponująca. Poza przeprowadzanymi dwa razy w ciągu roku szczytami na najwyższym szczeblu trzy razy do roku odbywają się spotkania szefów dyplomacji. Rosyjski przedstawiciel przy Unii Europejskiej jest co miesiąc zapraszany na posiedzenia unijnego Komitetu Politycznego i Bezpieczeństwa. Na każdym z tych spotkań porusza się kwestie, którymi miałaby się zajmować nowa komisja.
Dla Kremla jednak zacieśnienie współpracy jest ważne politycznie. - Strategiczna współpraca z Niemcami stała się ważnym czynnikiem stabilności w Europie i na świecie - mówił rosyjski prezydent w kwietniu, gdy odbierał listy uwierzytelniające od nowego ambasadora RFN w Moskwie Ulricha Brandenburga. Miedwiediew i Ławrow od dwóch lat lansują pomysł porozumienia o systemie bezpieczeństwa w Europie, który w zamyśle miałby przejąć obowiązki NATO w tej dziedzinie.
- Rosjanie proponują konkretną wizję ładu europejskiego, która została właściwie zignorowana w Unii. Skoro jednak Moskwa prezentuje konstruktywne stanowisko, nie powinniśmy go ignorować - tłumaczy nam ekspert Niemieckiego Towarzystwa Polityki Zagranicznej Stefan Meister. - Dlatego nasze MSZ zdecydowało się podjąć rozmowy w tej sprawie, choć stanowiska w sprawie projektu Miedwiediewa i Ławrowa nie nazwałbym entuzjastycznym - dodaje.
Moskwa usilnie próbuje przekonać do swojego pomysłu Niemcy, uznawane za kraj podatny na rosyjskie argumenty. Koncepcja nowego ładu w Europie stanie się też czołowym punktem programu lipcowej niemiecko-rosyjskiej rundy konsultacyjnej w Jekaterynburgu. Na celowniku rosyjskiego lobbingu są także kraje do tej pory sceptyczne wobec polityki Kremla. M.in. w kwietniu w Nowogrodzie Wielkim zorganizowano konferencję na temat nowej architektury bezpieczeństwa, na którą zaproszono polityków i dyplomatów z Polski, Estonii i Finlandii.
@RY1@i02/2010/111/i02.2010.111.000.0013.001.jpg@RY2@
Fot. PAP/EPA
Catherine Ashton i SIergiej Ławrow
Michał Potocki
michal.potocki@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu