Amerykanie zabili księgowego Al-Kaidy
Nie żyje osoba numer trzy w Al-Kaidzie, jej księgowy i dowódca organizacji w Afganistanie - Mustafa Abu al-Jazid.
Poinformował o tym wczoraj renomowany ośrodek badań nad terroryzmem SITE. To poważna strata dla organizacji. Al-Jazid, znany również jako szejk Said al-Masri, był jednym z założycieli Al-Kaidy i jej doświadczonym "oficerem".
Ośrodek SITE, który zajmuje się m. in. monitoringiem islamskich stron internetowych, nie poinformował o okolicznościach śmierci al-Jazida. Wiadomo jedynie, że zginęli również jego żona, trzy córki, wnuczka i kilka innych osób.
Al-Jazid, z pochodzenia Egipcjanin, został szefem siatki Al-Kaidy w Afganistanie w maju 2007 r. Pojawiał się na wielu nagraniach wideo umieszczanych w internecie lub wysyłanych do innych mediów. Numer 3 na jednym z nagrań brał odpowiedzialność za zamach na byłą pakistańską premier Benazir Bhutto zamordowaną w 2007 roku. W wywiadzie dla propagandowego skrzydła Al-Kaidy - As Sahab - przyznawał się również do zaatakowania w grudniu ubiegłego roku bazy CIA w Choście. Był również na liście osób, których aktywa w USA zostały zamrożone po zamachach terrorystycznych z 11 września 2001 r. Od początku lat 90. kierował Mektabh al-Muhassiba, czyli czymś na wzór księgowości Al-Kaidy. Co ciekawe, należał do nielicznej grupy zaufanych Osamy bin Ladena, którzy sprzeciwiali się atakom na Nowy Jork i Waszyngton 11 września 2001 roku.
Informacje SITE anonimowo potwierdził również przedstawiciel administracji Baracka Obamy. "Mamy powody, aby przypuszczać", iż jeden z członków ścisłego kierownictwa Al-Kaidy, został zabity w Pakistanie w rezultacie ataku rakietowego.
W ostatnim okresie amerykańska CIA nasiliła ataki na kryjówki Al-Kaidy w Pakistanie za pomocą rakiet wystrzeliwanych z bezzałogowych samolotów. Zdaniem dyrektora CIA Leona Penetty, ataki zepchnęły Al-Kaidę do defensywy i pozbawiły ją możliwości planowania akcji terrorystycznych na większą skalę. Skutkiem ubocznym rozbijania Al-Kaidy jest próba wchodzenia przez jej ludzi w układy z lokalnymi oddziałami talibskimi. Według polskich wojskowych działających w Ghazni organizacja próbuje jednoczyć - działające zazwyczaj w sposób zdecentralizowany - grupy rebelianckie. W zamian za to oferuje "dokapitalizowanie" lokalnych bojowników. Zwolennicy zabijania liderów Al-Kaidy za pomocą samolotów bezzałogowych przekonują, że w ten sposób pozbawiają jej doświadczonych działaczy i obniżają skuteczność organizacji.
Zbigniew Parafianowicz cnn, bbcs
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu