Nauczyciele grożą strajkiem. Związkowcy domagają się podwyżek
Związkowcy domagają się podwyżek na poziomie co najmniej 15 proc., płatnych nadgodzin, a także corocznego podnoszenia pensji. A to nie koniec postulatów. Po wakacjach będą podejmowane decyzję o strajku nauczycieli.
Oświatowe związki zawodowe, a także sami nauczyciele rozpoczęli półtoraroczny przedwyborczy bój o kolejne znaczące podwyżki. Ostatnie, sięgające nawet 33 proc., miały miejsce w 2024 r. Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego, daje Barbarze Nowackiej, minister edukacji, dwa miesiące na wznowienie prac nad obywatelskim projektem w tej sprawie, który od 2021 r. leży w Sejmie. Przepisy miałyby doprowadzić do tego, że wzrost średniej płacy w gospodarce narodowej będzie decydujący dla wzrostu pensji nauczycieli.
– Jeśli ktoś proponuje nauczycielom podwyżki na poziomie 2 proc. lub 3 proc., bo tylko takie są bezpieczne dla budżetu, to nie mamy o czym mówić. Z wczorajszego posiedzenia rządu wynika, że zadłużenie budżetu będzie przekraczać 60 proc., a to oznacza, że wchodzimy w procedurę nadmiernego deficytu. Wtedy trudno będzie cokolwiek wywalczyć od rządzących – mówi Sławomir Wittkowicz, przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego „Forum-Oświata”.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.