Pekin zadomowił się w Ameryce
Soja z Argentyny, miedź z Chile, ropa naftowa z Wenezueli, ruda żelaza z Brazylii - Chiny stały się najpoważniejszym partnerem handlowym Ameryki Południowej. W ciągu ostatniej dekady obroty wzrosły ponad 18 razy. Więzy gospodarcze są korzystne również dla drugiej strony: rosnący apetyt Państwa Środka napędza wzrost PKB państw Ameryki Południowej.
Ekspansja Chin jest dokonywana przede wszystkim kosztem Stanów Zjednoczonych. Amerykański eksport do Ameryki Południowej spadł z 55 proc. w 2000 r. do obecnych ok. 30 proc. Według ostatnich informacji drastycznie zmalały także inwestycje bezpośrednie.
Jednak amerykańscy eksperci ostrzegają, że uzależnienie od chińskiego rynku zbytu może być w długiej perspektywie niekorzystne dla państw Ameryki Południowej. Pekin jest zainteresowany sprowadzaniem wyłącznie nieprzetworzonych surowców oraz płodów rolnych.
- Gospodarki są przestawiane na najprostszą działalność, która przynosi największe zyski. W ten sposób chińskie zapotrzebowanie zabija innowacyjność i wdrażanie jakichkolwiek technologii, bo nie ma na nie zbytu - uważa Mauricio Cardenas, dyrektor programu Ameryki Łacińskiej w waszyngtońskim Brookings Institution . Jego zdaniem pierwsze oznaki kryzysu mogą się pojawić już w połowie przyszłej dekady, gdy powoli zaczną się wyczerpywać zasoby naturalne południowoamerykańskiego kontynentu.
oprac. pc
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu