Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Były szef MFW może zostać uniewinniony

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Dominique Strauss-Kahn może jeszcze zostać następnym prezydentem Francji.

Po spektakularnym zwolnieniu z kaucji byłego szefa MFW w piątek Instytut Harrisa przeprowadził sondaż, z którego wynika, że aż 49 proc. Francuzów chce, aby D.S.-K. "odgrywał w przyszłości kluczową rolę w polityce" (45 proc. pytanych jest przeciwnego zdania). Niebawem zarzuty wobec byłego szefa MFW mogą zostać cofnięte.

Wśród zwolenników socjalistów aż 65 proc. ankietowanych uważa, że to właśnie Strauss-Kahn powinien reprezentować w wyborach prezydenckich w maju przyszłego roku ich ugrupowanie.

Do takiego scenariusza coraz bardziej przychylają się zresztą sami przywódcy socjalistów. Pierwotnie zakładano, że kandydaci tej partii muszą się zgłaszać do 13 lipca, a więc przed terminem, w którym sąd w Nowym Jorku rozstrzygnie, czy uniewinnić Strauss-Kahna. Jednak sekretarz generalna partii Martine Aubry, podobnie jak kandydatka z poprzednich wyborów Segolene Royal, uznały w ten weekend, że nie ma przeszkód, aby termin zgłaszania się kandydatów przedłużyć. Aubry poszła nawet dalej, zapowiadając, że jeśli D.S.-K. zdecyduje się na wyścig o prezydenturę, ona nie będzie w nim uczestniczyć.

Proces Strauss-Kahna przybrał w piątek spektakularny obrót, gdy prokurator Cyrus Vance poddał w wątpliwość wiarygodność oskarżycielki, sprzątaczki z hotelu Sofitel Nafissatou Diallo. Okazuje się, że zaraz po zajściu posprzątała ona kolejny pokój, zanim zawiadomiła o rzekomym gwałcie obsługę hotelu. Nie była więc wcale gwałtem wstrząśnięta, jak początkowo utrzymywała. Dzień później zadzwoniła także do znajomego, zapewniając go, że "wie co robi, bo to bardzo bogaty facet, z którego można wyciągnąć sporo pieniędzy". Wreszcie wyszło na jaw, że ubiegając się o azyl w USA, skłamała. mówiąc, że w rodzimej Gwinei została zgwałcona przez wielu mężczyzn.

Zdaniem byłego prokuratora Jacoba Frenkela w tej sytuacji Vance w ogóle zrezygnuje z procesu, aby nie narażać się na ośmieszenie ze strony wybitnych adwokatów zatrudnionych przez Strauss-Kahna, Williama Taylora i Benjamina Brafmana. Decyzja w sprawie uwolnienia Francuza mogłaby już zapaść 18 lipca. Na razie od piątku może on swobodnie podróżować po Stanach Zjednoczonych. W sobotę z żoną i dwojgiem przyjaciół wybrał się do jednej z najlepszych włoskich restauracji Manhattanu, gdzie zapłacił za kolację 600 dolarów.

Jędrzej Bielecki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.