Budżet bez Londynu: pomysł ciekawy, ale teoretyczny
Pomysł odrębnego budżetu 26 krajów Unii Europejskiej teoretycznie może zadziałać, ale byłoby to tak skomplikowane, że należy taką groźbę traktować przede wszystkim jako taktykę negocjacyjną. Po pierwsze pozostałe państwa Wspólnoty musiałyby przejąć wkład netto Wielkiej Brytanii, około sześciu miliardów euro rocznie. Po wtóre należałoby podpisać nową umowę międzyrządową poza Unią, co oznaczałoby, że nie da się wykorzystać do wydatkowania pieniędzy unijnych instytucji: Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego. Po trzecie gwarancja prawna zebrania składek od państw członkowskich i ich rozdzielenia przez Brukselę byłyby o wiele mniejsze.
Zgodnie z koncepcją, nad którą dziś pracują unijni eksperci, decyzje o wydatkowaniu budżetu 26 państw byłyby podejmowane kwalifikowaną większością głosów, jednak decyzja o wnoszeniu składek musiałaby zapadać jednomyślnie. To kolejna pułapka: nie tylko Wielka Brytania, lecz także m.in. Holandia chcą maksymalnie ograniczyć swój wkład do budżetu Unii.
@RY1@i02/2012/226/i02.2012.226.000000600.802.jpg@RY2@
Daniel Gros dyrektor Centrum Europejskich Analiz Politycznych (CEPS)
Daniel Gros
dyrektor Centrum Europejskich Analiz Politycznych (CEPS)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu