Pomóżmy Somalijczykom odbudować państwo
Czwartkowa konferencja w Londynie dotycząca Somalii zmaga się z trzygłową hydrą obozów szkoleniowych dla terrorystów, piractwa i katastrofy humanitarnej. Wszystko to ukazuje Somalię jako kraj bezprawia i anarchii. Jednak mimo rozpaczliwej kondycji tego państwa i utrzymującej się od dziesięcioleci obojętności międzynarodowych mocarstw, ostatnio udało się tam osiągnąć kilka drobnych sukcesów. Część pomocy humanitarnej dociera do ofiar głodu w regionie, mimo że organizacje pomocowe są bojkotowane przez islamską bojówkę Al-Szabab, która kontroluje znaczną część terytorium kraju. Al-Szabab jest ścigana przez siły Unii Afrykańskiej oraz kenijskie i etiopskie siły interwencyjne. Podobno wspierają ich amerykańskie siły powietrzne, a Wielka Brytania i inne państwa europejskie ponoć rozważają przyłączenie się do interwencji. Efekty daje również walka z piratami.
Nie przyniesie to jednak trwałej poprawy, jeżeli nie dojdzie do politycznego porozumienia zachęcającego Somalijczyków do zasypania dzielących ich podziałów i ugruntowania stabilizacji i pozwalającego im na to. Brakuje im trwałego wsparcia ze strony społeczności międzynarodowej, która przez palce patrzy na elitę niemającą legitymacji do rządzenia, bogacącą się na chaosie.
Konferencja ma szansę zmienić tę sytuację. Kadencja tymczasowego rządu w Mogadiszu, który w ubiegłym roku sam sobie przyznał dodatkowych 12 miesięcy, kończy się w sierpniu. Sąsiedzi Somalii, darczyńcy i ONZ muszą przyznać, że Somalia potrzebuje czegoś lepszego niż obecna ekipa rządząca. Ale to wymaga szerszego międzynarodowego konsensusu - pomiędzy państwami afrykańskimi, Zachodem i innymi zainteresowanymi podmiotami, takimi jak Turcja. Potrzeba do tego wzajemnego zrozumienia w kwestiach militarnych, warunków, pod jakimi siły zachodnie mogą atakować Z-Szabab. Warto, by Rada Bezpieczeństwa ONZ rozszerzyła mandat afrykańskich sił pokojowych.
Najważniejsze jest uczciwsze i szersze porozumienie konstytucyjne. Ostatnie spotkanie w Garowe sugeruje możliwość rozwiązania federalnego, dającego regionom i klanom, które nie ufają centrum, możliwość zaangażowania się w budowanie funkcjonalnego państwa. Darczyńcy powinni wspierać ten proces. Istnieje również ryzyko storpedowania go poprzez finansowanie tych, którzy nie są zainteresowani postępem. Świat nie może zostawić Somalii samej sobie, ale tylko Somalijczycy mogą odbudować swój kraj. Świat zebrany teraz w Londynie musi im na to pozwolić.
"Financial Times"
Tłum. TK
© The Financial Times Limited 2012. All Rights Reserved
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu