Politycy tęsknią za drachmą. Sami Grecy wręcz przeciwnie
Waluta
Już dwie greckie partie polityczne głośno opowiadają się za wyjściem ze strefy euro i powrotem do drachmy. W minioną sobotę odbył się pierwszy zjazd partii Plan B założonej przez Alekosa Alawanosa - byłego lidera skrajnie lewicowej koalicji SYRIZA. Dołączyła ona w ten sposób do powstałego niedawno Demokratycznego Greckiego Ruchu Pięciu Gwiazd "Drachma".
Plan B skupia na razie zaledwie 400 członków, ale jego popularność może wzrosnąć. Kryzys wzmocnił bowiem eurosceptyczne postawy w Grecji i postulat wyjścia ze strefy euro, potoczne nazywany Grexit, przestaje być domeną wyłącznie ekstremistów. Dowód - założycielem Pięciu Gwiazd Drachma jest znany profesor ekonomii Theodoros Katsanewas. Nie jest on w dodatku pierwszym europejskim ekonomistą postulującym powrót do walut narodowych. Dla przykładu wśród działaczy partii Alternatywa dla Niemiec chcącej wystąpienia Republiki Federalnej ze strefy euro jest kilku znanych lokalnych ekonomistów.
Niemniej jednak opinie naukowców nie przekładają się na nastroje w samym społeczeństwie. Greccy obywatele nie chcą rezygnować z euro tak łatwo jak Katsanewas. W przeprowadzonym kilka tygodni temu przez gazetę "Ethnos" sondażu aż 63 proc. Greków opowiedziało się za pozostaniem w strefie euro.
Jakub Kapiszewski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu