Schulz zostaje na czele europarlamentu
Ryszard Czarnecki z PiS został jednym z 14 wiceprzewodniczących europarlamentu
Martin Schulz pozostanie przewodniczącym Parlamentu Europejskiego. Wybór jego oraz 14 jego zastępców był najważniejszym wydarzeniem pierwszego dnia inauguracyjnej sesji nowej kadencji europarlamentu. To, że Niemiec - który pełnił tę funkcję przez ostatnie 2,5 roku - zostanie wybrany, było pewne, bo zgodnie z europarlamentarnym zwyczajem dwie największe frakcje, czyli chadecy i socjaliści, zawarli porozumienie o podziale stanowisk. Wraz z początkiem 2017 r. Schulza zastąpi przedstawiciel chadeków. Te wybory bez faktycznego wyboru zostały zresztą skrytykowane przez kontrkandydatów Niemca.
- Parlament musi walczyć o większe uprawnienia. Zawsze. Więcej parlamentaryzmu to nigdy nie jest zły pomysł. To będzie moja agenda - zadeklarował Schulz, który jeszcze niedawno był kandydatem socjalistów na stanowisko przewodniczącego Komisji Europejskiej.
Jednym z 14 wiceprzewodniczących został Ryszard Czarnecki, reprezentujący frakcję Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (ECR), w której drugą co do wielkości siłą jest Prawo i Sprawiedliwość. Jeśli chodzi o pozostałych wiceprzewodniczących, to sześciu z nich należy do Europejskiej Partii Ludowej, trzej to socjaliści, dwóch - liberałowie, a po jednym przedstawicielu mają Zieloni i skrajna lewica. Co ciekawe, wśród wiceprzewodniczących jest dwóch dotychczasowych komisarzy - Olli Rehn i Antonio Tajani.
Teraz rozdzielane są jeszcze stanowiska przewodniczących parlamentarnych komisji. Platforma Obywatelska postanowiła rozdzielić stanowisko przewodniczącego komisji przemysłu, badań i energii (ITRE) między dwie osoby. Mimo że wcześniej wydawało się, że pokieruje nią Jerzy Buzek, w połowie kadencji będzie musiał ustąpić na rzecz Janusza Lewandowskiego. Drugą polską komisję w ramach tych, które przypadły EPP, miało zgodnie z umową obsadzić PSL, przewodniczącym komisji ds. rolnictwa został Czesław Siekierski.
Nieoczekiwanie PO, ponoć ku wściekłości największej, niemieckiej delegacji w EPP, zażądała dla siebie jeszcze jednej komisji - ds. konstytucyjnych. To ma być miejsce dla Danuty Huebner. Tylko czy te manewry w PE nie przeszkodzą nam w uzyskaniu dobrego portfolio w Komisji Europejskiej? Z takiego rozdania wynika, że ani Lewandowski, ani Huebner nie są już brani pod uwagę jako kandydaci na komisarza, a Polska na pewno nie dostanie ani energii, ani rolnictwa.
Z kolei PiS rozegrało to tak, że oprócz stanowiska wiceprzewodniczącego PE dla Czarneckiego dostało stanowiska wiceprzewodniczącego frakcji konserwatywnej dla Ryszarda Legutki, kwestora dla Karola Karskiego i prawdopodobnie szefostwo podkomisji ds. bezpieczeństwa i obrony (to podkomisja w komisji spraw zagranicznych) dla Anny Fotygi.
@RY1@i02/2014/126/i02.2014.126.00000030c.802.jpg@RY2@
pe
Będzie więcej parlamentaryzmu w PE - zapowiada Martin Schultz
Dominika Ćosić
Bartłomiej Niedziński
Bieżące informacje na temat podziału unijnych stanowisk na
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu