Zasiedziała demokracja
Trzeba było afery Tangentopoli, by włoska chadecja oddała władzę po 48 latach. ale okazało się, że następcy trzymają się równie mocno
Matteo Renzi nie jest pierwszym człowiekiem, który próbował zreformować system polityczny Włoch i przegrał. - NIE wygrało w niesamowicie wyraźny sposób. Biorę na siebie pełną odpowiedzialność za porażkę. Historia mojego rządu kończy się w tym miejscu - oświadczył w poniedziałek były już premier, gdy stało się jasne, że Włosi zdecydowaną większością głosów odrzucili jego pakiet poprawek do konstytucji. Zapewne nie będzie też ostatnim, który podejmie taką próbę i również przegra. Paradoksalnie Włosi zgadzają się co do tego, że system polityczny wymaga naprawy - czy potrzeba na to bardziej wymownych dowodów niż fakt, iż rząd Renziego był 63. w 70-letniej historii republiki? - ale obawiają się, że reforma może przynieść jeszcze gorsze skutki niż jej brak.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.