Wielkie kłopoty Trumpa
Prezydent USA może się zarzekać, że nie było żadnej zmowy pomiędzy jego sztabem a Rosją w czasie kampanii prezydenckiej w USA, ale zapewne czuje już na karku oddech prowadzącego śledztwo Roberta Muellera. Decyzja Michaela Flynna, byłego prezydenckiego doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego, który w zamian za złagodzenie kary zdecydował się składać zeznania, może doprowadzić do postawienia zarzutów Donaldowi Trumpowi.
Flynn jest pierwszą osobą z bliskich współpracowników prezydenta, która będzie zeznawać, a to, że zamiast grożących mu pięciu lat więzienia otrzymał obietnicę maksymalnie półrocznego wyroku, wskazuje na wagę ujawnionych informacji. Flynn zaprzecza dotychczasowej narracji Białego Domu utrzymującej, że sztab Trumpa nie wiedział o jego spotkaniu z ówczesnym ambasadorem Rosji w USA. Według komentatorów na celowniku Muellera będzie teraz Jared Kushner, bliski doradca, a prywatnie zięć Donalda Trumpa. ⒸⓅ A8
Bartłomiej Niedziński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu