Glovo stawia na elastyczność, w tle nowa dyrektywa
Glovo rozpoczęło działalność w Polsce pod koniec minionej dekady, przejmując portal Pizza Portal. Jak może pan podsumować ten okres?
Co czwarte zamówienie realizowane przez nas to segment non-food. Naszą misją jest, aby Glovo stało się galerią handlową w telefonie – mówi Jakub Radzewicz, Head of Corporate Affairs w Glovo.
Rzeczywiście, zaczęliśmy w 2019 r. i jeśli porównamy tamten czas z dzisiejszą rzeczywistością, widzimy dwie kluczowe zmiany. Po pierwsze, Polacy w pełni przyzwyczaili się do zamawiania jedzenia przez aplikacje. Po drugie, i to jest niezwykle istotne, dzisiaj nie ograniczamy się już tylko do posiłków. Obecnie co czwarte zamówienie realizowane przez Glovo to segment non-food. Klienci kupują artykuły spożywcze, elektronikę, produkty dla zwierząt, kosmetyki czy produkty codziennej potrzeby. To efekt pandemii, która nauczyła nas wygody i oszczędności czasu. Dziś Glovo jest numerem jeden na polskim rynku, zarówno pod względem liczby zamówień, jak i użytkowników. Chcemy być „galerią handlową w telefonie” działającą w myśl idei convenience society.
Co oznaczają dla sektora delivery nadchodzące zmiany prawne?
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.