Bój o większość w Senacie
5 stycznia odbędzie się w Georgii druga tura wyborów, która wyłoni dwójkę senatorów
Brzoskwiniowy Stan jest jedynym w całych USA, oprócz Luizjany, gdzie do zwycięstwa potrzeba więcej niż połowy oddanych głosów. Dlatego gdy 3 listopada żaden z kandydatów nie przekroczył progu 50 proc., po dwóch finalistów z każdej partii awansowało do dogrywki. O wakujące mandaty powalczą w dwóch oddzielnych głosowaniach.
Wybory w Georgii śledzić będzie cała Ameryka, bo od tych wyników zależy, która partia będzie mieć większość w Senacie. Na razie demokraci mają w nim 48 mandatów, a republikanie 50. Jeżeli lewicy uda się wygrać w obydwu wyścigach, w izbie będzie remis – 50 do 50. W takich sytuacjach głos decydujący należy do wiceprezydenta, który na mocy konstytucji jest przewodniczącym Senatu. Po 20 stycznia zostanie nim Kamala Harris. Pod jej przywództwem demokraci obejmą też stanowiska przewodniczących wszystkich senackich komisji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.