Nowa sędzia utrwali dominację konserwatystów
Nowa osoba w SN oznacza, że zostanie zaostrzone prawo antyaborcyjne w USA
W sobotni wieczór w Ogrodzie Różanym Białego Domu Donald Trump przedstawił Ameryce kandydatkę na sędzię Sądu Najwyższego, która ma zastąpić – o ile zgodzi się Senat – zmarłą przed tygodniem Ruth Bader Ginsburg (nazywaną RBG), ikonę środowisk lewicowych. Prezydent wskazał 48-letnią Amy Coney Barrett, sędzię Siódmego Okręgowego Sądu Apelacyjnego, katoliczkę i matkę siedmiorga dzieci. Prawniczka znana jest ze swojej niechęci do wyroku w sprawie Roe przeciwko Wade z 1973 r., który zalegalizował w Stanach Zjednoczonych aborcję. Wybór Trumpa ucieszył środowiska konserwatywne. Nazwisko Barrett było na krótkiej liście przy okazji ostatniego wakatu w Sądzie Najwyższym, dwa lata temu.
Senatorowie Partii Demokratycznej oraz jej pozaparlamentarni liderzy chcieli, by Trump wstrzymał się z nominacją do wyborów, a nowego sędziego wyznaczył 3 listopada prezydent. Jednak taki scenariusz byłby wyłącznie ukłonem w stronę opozycji, bo przepisy nie zabraniają prezydentowi czekać do wyborów. Co więcej, szef republikańskiej większości w Senacie Mitch McConnell może liczyć na co najmniej 51 członków swojego klubu, więc wszystko wskazuje na to, że Barrett w ciągu najbliższych sześciu tygodni zajmie miejsce RBG w Sądzie Najwyższym. Chociaż jej przesłuchania w senackiej Komisji Sprawiedliwości będą dla demokratów okazją do prowadzenia kampanii wyborczej, bowiem w jej skład wchodzi Kamala Harris, kandydatka lewicy na wiceprezydenta. Ta była prokuratorka z Kalifornii potrafi ostro przesłuchiwać świadków.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.