Wszyscy mówią o kompromisie i szykują się na spór
Konflikt rolny psuje relacje między Warszawą a Kijowem. Ukraina odwołuje się do argumentów Komisji Europejskiej
Rząd liczy, że instytucje unijne – mimo negatywnej oceny jednostronnych działań Polski w sprawie zakazu importu i tranzytu żywności z Ukrainy – finalnie pójdą nam na rękę. – Rozmawialiśmy o tym przez weekend z szefową Komisji Ursulą von der Leyen i gabinetem komisarza Valdisa Dombrovskisa. Pokazywaliśmy im, że oni też będą za tę sytuację atakowani – przekonują źródła DGP.
Mimo tych zapewnień Komisja żąda wyjaśnień od władz w Warszawie i przedstawienia podstawy prawnej, na której oparto decyzje. Samą KE za opieszałość atakuje jedynie węgierski minister rolnictwa István Nagy, którego kraj zdecydował się na podobne kroki co Polska. Wczoraj do tego frontu przyłączyła się również Słowacja. Blokadę importu rozważa Bułgaria.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.