Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

W Bukareszcie rodzi się adhokracja

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Lider rządzący z tylnego siedzenia, częste rotacje na najważniejszych stanowiskach, doraźność i ignorowanie opinii krytyków - rządy rumuńskich postkomunistów definiują nowy rodzaj populizmu

Rumuńska opozycja żąda debaty na temat przedstawionego w ubiegłym tygodniu raportu Rady Europy, który jest krytyczny wobec zmian w wymiarze sprawiedliwości. Rząd przekonuje, że nie ma tematu i próbuje problem przeczekać. W Bukareszcie dojrzewa konflikt, który w swojej logice przypomina wojnę polsko-polską.

Krytycy władz - nawiązując do pojęcia spopularyzowanego przez politologa Alvina Tofflera - mówią o narodzinach nowego populizmu. Adhokracji, która ma polegać na jednoosobowych rządach nieformalnych liderów, doraźności, improwizowaniu, klientelizmie i ignorowaniu racji przeciwników politycznych. Wszystko to dzieje się w kraju, który pełni kluczową rolę na południowo-wschodniej flance NATO i - podobnie jak Polska - w polityce bezpieczeństwa orientuje się na USA.

Od 2016 r. Rumunią rządzą postkomuniści z Partii Socjaldemokratycznej (PSD). Od tego czasu dokonano 13 zmian na stanowiskach ministerialnych. Od stycznia kolejnym szefem rządu - trzecim od wyborów - jest ciesząca się dobrą opinią w Unii była deputowana do Parlamentu Europejskiego Viorica Dăncilă, ale państwem z tylnego siedzenia kieruje uwikłany w skandale korupcyjne Liviu Dragnea. On sam nie może stanąć na czele gabinetu, gdyż został skazany w zawieszeniu za nadużycia wyborcze. Postkomuniści utrzymują stabilne poparcie powyżej 40 proc.

Wraz z powrotem do władzy PSD podjęła próbę depenalizacji części przestępstw korupcyjnych i osłabienia wymiaru sprawiedliwości odpowiedzialnego za walkę z łapownictwem. Projekty ustaw w tej sprawie wyprowadziły na ulice tysiące Rumunów, a na Bukareszt spadła fala krytyki ze strony UE. Z najbardziej kontrowersyjnych rozwiązań wycofano się. Mimo to Rada Europy - a konkretnie działająca w jej ramach Grupa Państw Przeciwko Korupcji (GRECO) - w opublikowanym niedawno raporcie wyraziła zaniepokojenie zmianami w wymiarze sprawiedliwości, nad którymi pracuje rumuński parlament. Chodzi przede wszystkim o status sędziów i prokuratorów oraz nowelizację kodeksu postępowania karnego.

"Odnotowano, że zmiany legislacyjne dotyczące wymiaru sprawiedliwości nie zawierają najbardziej kontrowersyjnych zapisów proponowanych latem 2017 r.", jednak "GRECO wzywa Rumunię do rezygnacji z powołania nowych wydziałów specjalnych w prokuraturze do prowadzenia śledztw w sprawie przestępstw w wymiarze sprawiedliwości". Rada Europy wskazała też na ryzyko osłabienia pozycji szefa Krajowej Dyrekcji Antykorupcyjnej (DNA), odpowiednika polskiego CBA. DNA jest rodzajem prokuratury antykorupcyjnej z uprawnieniami służby specjalnej.

Wątpliwości rady budzą zmiany w ustawach o organizacji sądów, o statusie sędziów i prokuratorów oraz o organizacji i funkcjonowaniu Najwyższej Rady Sądownictwa. GRECO zaprosiła przedstawicieli Rumunii na sesję plenarną w czerwcu, by wyjaśnili, w jakim kierunku idzie reforma wymiaru sprawiedliwości i czy uwagi przesłane do Bukaresztu zostaną uwzględnione. Konflikt rozpoczął rządzący z tylnego siedzenia Dragnea, który wypowiedział pod koniec ubiegłego roku wojnę totalną DNA. Dyrekcja postawiła mu zarzuty nadużycia stanowiska publicznego i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej.

Ewentualny wyrok skazujący oznaczałby odwieszenie wcześniej kary, a sam Dragnea trafiłby za kratki. Kontrolowana przez polityka socjaldemokracja rozpoczęła kampanię, w której przekonuje, że DNA buduje państwo równoległe. W styczniu za pośrednictwem ministra sprawiedliwości Tudorela Toadera PSD podjęła próbę odwołania szefowej DNA Laury Kövesi. Zarzucono jej autorytarne zarządzanie DNA i rujnowanie wizerunku Rumunii za granicą. Ostateczna decyzja o jej odwołaniu lub pozostawieniu na stanowisku należy do prezydenta Klausa Iohannisa. Jak wynika z komunikatu opublikowanego na stronie internetowej jego kancelarii, zapadnie ona w tym tygodniu.

Zbigniew Parafianowicz

zbigniew.parafianowicz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.