Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Kto i jakimi metodami walczy o zwrot własności ofiar Szoa

19 sierpnia 2019

Termin „lobby” budzi w Polsce negatywne skojarzenia. Szczególnie gdy mówimy o reprywatyzacji i roszczeniach społeczności żydowskiej. W USA zarówno sam temat, jak i metoda działania mają znaczenie neutralne. To po prostu próba realizowania interesów

W 2006 r. na łamach „London Review of Books” prof. John Mearshimer, politolog z Uniwersytetu Chicago, pisał: „W metodach działania lobby żydowskie niczym się nie różni od lobby rolniczego, stalowego, tekstylnego, związkowego czy reprezentującego interesy którejkolwiek etnicznej grupy. Nie ma w tym nic niewłaściwego, że amerykańscy Żydzi oraz ich chrześcijańscy sojusznicy chcą wpłynąć na politykę rządu USA. Lobbyści nie są spiskowcami jak z Protokołów Mędrców Syjonu. Robią dokładnie to samo, co ich odpowiednicy w innych sektorach. (…) Jeśli chodzi o wpływ na politykę na Bliskim Wschodzie, o sile lobby żydowskiego stanowi przede wszystkim słabość lobby arabskiego”.

Początki procesu, który dziś możemy nazwać lobbingiem, datują się na połowę XIX w., kiedy społeczność żydowska złożona była z dwóch elementów: patrycjuszowskich rodzin wschodniego wybrzeża, którzy wywodzili się z pierwszej imigracji z XVII w. i byli mocno zasymilowani, oraz nowo przybyłych członków wspólnoty, głównie z Rosji i Austro-Węgier, żyjących z zachowaniem tradycji. Ich pierwsze sto lat w USA to przede wszystkim walka z wykluczeniem.

Pozostało 91% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.