Kto i jakimi metodami walczy o zwrot własności ofiar Szoa
Termin „lobby” budzi w Polsce negatywne skojarzenia. Szczególnie gdy mówimy o reprywatyzacji i roszczeniach społeczności żydowskiej. W USA zarówno sam temat, jak i metoda działania mają znaczenie neutralne. To po prostu próba realizowania interesów
W 2006 r. na łamach „London Review of Books” prof. John Mearshimer, politolog z Uniwersytetu Chicago, pisał: „W metodach działania lobby żydowskie niczym się nie różni od lobby rolniczego, stalowego, tekstylnego, związkowego czy reprezentującego interesy którejkolwiek etnicznej grupy. Nie ma w tym nic niewłaściwego, że amerykańscy Żydzi oraz ich chrześcijańscy sojusznicy chcą wpłynąć na politykę rządu USA. Lobbyści nie są spiskowcami jak z Protokołów Mędrców Syjonu. Robią dokładnie to samo, co ich odpowiednicy w innych sektorach. (…) Jeśli chodzi o wpływ na politykę na Bliskim Wschodzie, o sile lobby żydowskiego stanowi przede wszystkim słabość lobby arabskiego”.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.