Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Kreml nadal infiltruje amerykańską sieć

– Musimy przerwać tę kampanię i zacząć skutecznie odstraszać naszych adwersarzy – apelował Joe Biden
– Musimy przerwać tę kampanię i zacząć skutecznie odstraszać naszych adwersarzy – apelował Joe Biden
21 grudnia 2020
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Także podczas minionej kampanii wyborczej rosyjscy hakerzy włamali się na rządowe serwery. Ekipa Joego Bidena zapowiada odwet

Przed listopadowymi wyborami prezydenckimi służby USA zapewniały, że podjęły działania, by zapobiec próbom wpływania przez zagranicznych, głównie rosyjskich, hakerów na decyzje Amerykanów. Szef klubu republikańskiej większości w Senacie Mitch McConnell ogłosił, że władze dadzą 500 mln dol. na ochronę wyborów przed atakami w sieci. Przy czym Donald Trump był zdania, że dodatkowe zabezpieczenia nie są potrzebne, a system działa idealnie. Jednak wiele danych wskazywało na to, że jest wręcz przeciwnie, a Kreml szykuje się do sabotażu. Według byłego szefa CIA Johna Brennana rząd USA nie zrobił „prawie nic”, aby zabezpieczyć się przed cyberatakami także w czasie poprzednich wyborów do Kongresu w 2018 r. „Stoimy na bombie zegarowej” – ostrzegał w CNN.

Mogła o tym świadczyć choćby niespotykana wcześniej kampania dezinformacyjna w mediach społecznościowych. Twitter i Facebook wyłączyły w ciągu ostatnich dwóch miesięcy konta ok. 700 botów rozsiewających nieprawdziwe informacje. Wirus fake newsów mógł dotrzeć do 50 mln Amerykanów.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.