Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bliski Wschód

O co Macron gra w krainie cedrów

Francuski prezydent odwiedził Bejrut dwukrotnie w ciągu zaledwie miesiąca. Na zdjęciu w towarzystwie prezydenta Libanu Michela Aoun przed wtorkowym spotkaniem
Francuski prezydent odwiedził Bejrut dwukrotnie w ciągu zaledwie miesiąca. Na zdjęciu w towarzystwie prezydenta Libanu Michela Aoun przed wtorkowym spotkaniem
2 września 2020
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Widowiskowe wizyty francuskiego prezydenta w Libanie zmuszają władze tego kraju do reform, ale ich przeprowadzenie może napotkać na wielki opór miejscowych elit

Kiedy Emmanuel Macron przyjechał na początku sierpnia do bejruckiej dzielnicy Gemayze, zdewastowanej po wybuchu chemikaliów w portowym magazynie, był witany przez Libańczyków niczym narodowy bohater. Kiedy z wizytą tam udał się mianowany w poniedziałek na premiera Mustafa Adib, tłum zgotował mu zupełnie inne powitanie. W stronę jego limuzyny leciały plastikowe butelki, a tłum skandował: „Rewolucja”. Według relacji BBC, jeden z mężczyzn miał krzyczeć: „Nasze dzieci umarły”.

Odbudowanie zaufania Libańczyków do własnego państwa pogrążonego w gospodarczym i politycznym kryzysie nie będzie łatwe. Jeśli ta operacja się nie powiedzie, Liban może stać się kolejnym niestabilnym państwem w regionie.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.