Jeże w uścisku, czyli Izrael będzie miał dwóch premierów
W państwie żydowskim wkrótce rozpocznie się polityczny eksperyment bez precedensu w jego historii. Dotychczasowi rywale Binjamin Netanjahu i Beni Ganc podzielą się nie tylko władzą, ale i stanowiskiem szefa rządu
Jeden z polityków będzie pełnił funkcję głównego premiera, podczas gdy drugi zostanie premierem zmiennikiem. To zupełnie nowe stanowisko, dotychczas nieznane w izraelskiej polityce i niosące ze sobą znacznie większą władzę niż zwykły wicepremier. Piastujący je polityk będzie się cieszył takimi samymi przywilejami, co szef rządu, a więc prawem do własnej rezydencji i dostępem do wszystkich materiałów wywiadowczych.
Na początku głównym premierem na 18 miesięcy zostanie Binjamin Netanjahu, a jego zmiennikiem – Beni Ganc, który obejmie także tekę ministra obrony. Potem nastąpi zamiana – także na półtora roku. Umowa rotacyjna, jak nazywa się ten układ, jest nietypowa, ale zaspokaja ambicje obydwu liderów. Netanjahu bowiem za nic nie chciał pożegnać się z fotelem premiera. Ganc zaś nie wyobrażał sobie, że wejdzie do rządu, na czele którego nie stanie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.