Nowy przywódca Iranu. „Środkowy palec” w stronę Trumpa
Iran chce pokazać światu, że Irańczycy nie tylko stawiają na ciągłość władzy, lecz także zaostrzają kurs wobec Zachodu
Wybór Modżtaby Chameneiego na najwyższego przywódcę Iranu jest przede wszystkim sygnałem skierowanym w stronę Stanów Zjednoczonych. Lub – jak dosadnie określił to Ali Alfoneh z think tanku Arab Gulf States Institute (AGSI) – „środkowym palcem” w kierunku Donalda Trumpa. Mianując na stanowisko syna Alego Chameneiego, najwyższego przywódcy, zabitego pierwszego dnia wojny w ataku Izraela przy wsparciu USA, władze chcą pokazać, że Teheran nie ugnie się pod presją koalicji amerykańsko-izraelskiej i nadal będzie stawiał opór.
Lokator Białego Domu mówił bowiem, że ewentualny wybór Modżtaby byłby „nie do przyjęcia” dla Waszyngtonu. Krótko przed jego nominacją ostrzegał też, że jeśli nowy przywódca „nie uzyska naszej zgody, nie utrzyma się długo”. – Chcemy mieć pewność, że nie będziemy musieli wracać do tego co 10 lat, kiedy nie będziecie mieli prezydenta takiego jak ja, który zrobi to ponownie – powiedział Trump w rozmowie z ABC News. Jeszcze bardziej bezpośredni był wpis Sił Obronnych Izraela (IDF) na platformie X. Ostrzeżono w nim, że Izrael będzie ścigać każdego następcę Alego Chameneiego.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.