Bliskowschodnie pomysły administracji Joego Bidena
Robert Malley został specjalnym wysłannikiem USA ds. Iranu. Nominacja wskazuje, jaką strategię przyjmie nowy prezydent
Polityka bliskowschodnia zdominowała pierwsze dni Antony’ego Blinkena na stanowisku sekretarza stanu. – Naszym priorytetem powinno być rozwiązanie eskalującego kryzysu nuklearnego, ponieważ Iran jest w posiadaniu coraz większej ilości materiału niezbędnego do budowy broni – mówił w piątek Jake Sullivan, doradca ds. bezpieczeństwa narodowego w Białym Domu.
Choć Blinken potwierdził gotowość do powrotu Stanów Zjednoczonych do umowy, obie strony czekają długie negocjacje. USA stawiają bowiem jeden warunek: Iran jako pierwszy musi wrócić do przestrzegania zapisów porozumienia. Blinken zaznaczył, że jeśli Teheran zdecyduje się na taki ruch, Waszyngton będzie dążył do wzmocnienia umowy, która miałaby zostać rozszerzona o wcześniej nieuregulowane, problematyczne kwestie, jak rozwój irańskich pocisków balistycznych czy zaangażowanie w konflikty w regionie. Deklaracja sekretarza stanu nie spotkała się z aprobatą ajatollahów. Minister spraw zagranicznych Mohammad Zarif opublikował na Twitterze wpis, w którym podkreślił, że w pierwszej kolejności oczekuje zniesienia sankcji nałożonych przez administrację Donalda Trumpa. Władze pozostają również przeciwne wprowadzaniu zmian do porozumienia i włączeniu Arabii Saudyjskiej do debaty.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.