Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bliski Wschód

Można było mądrzej, łagodniej

Zamieszkiw Sanandadżu, 17 listopada 2022 r.
Zamieszkiw Sanandadżu, 17 listopada 2022 r.
25 listopada 2022
Ten tekst przeczytasz w 16 minut

Rośnie ryzyko, że Rosja zarzuci dotychczasową politykę i udostępni Teheranowi zapasy wzbogaconego uranu lub po prostu gotowe głowice. To zaś byłby punkt zwrotny o trudnych do przewidzenia konsekwencjach

Święta siódemka świetlistych istot z Ahura Mazdą na czele, otoczona niezliczonymi Jazatami, a przeciwko nim Angra Mainju i jego Dewy. Dobro i Zło. To pomiędzy nimi rozpięty był świat zaratusztrianizmu, wielkiej i fascynującej religii, która dominowała wśród ludów irańskich przed najazdem Arabów i wymuszoną islamizacją. Ale także potem, gdy na ziemiach starożytnych Ariów na dobre zapanowała już szyicka wersja islamu, to swoiste rozciągnięcie między sprzecznościami stało się charakterystyczne dla tutejszej polityki. Z jednej strony imperialna tradycja z czasów dynastii Achmenidów, z drugiej stałe zagrożenia zewnętrzne i rujnujące okupacje – od podbojów Aleksandra Wielkiego poprzez najazdy mongolskie, aż po presję mocarstw europejskich. W XIX w. określała ją rywalizacja Wielkiej Brytanii i Rosji. W XX stuleciu Iran znalazł się na dobre pomiędzy przeciwstawnymi wpływami – na zmianę moskiewskiego, laickiego komunizmu i radykalnego islamizmu. Dzisiaj także mamy tam do czynienia z prądami modernizacyjnymi i liberalnymi z jednej strony, a z drugiej z najbardziej konserwatywnymi wizjami społeczeństwa podporządkowanego religijnym nakazom i zakazom. Nowoczesną naukę zdolną do niemal samodzielnego replikowania osiągnięć światowych liderów oraz karę śmierci za porzucenie islamu, kontakty homoseksualne i cudzołóstwo. Oraz policję religijną, która pilnuje, by kobiety we właściwy sposób nosiły hidżab. Imponujące zasoby bogactw naturalnych, niezwykle korzystne położenie na przecięciu znaczących szlaków handlowych, a zarazem nędzę wielkiej części społeczeństwa. A na dokładkę – ciekawą mieszankę opartego na wielowiekowej tradycji dyplomatycznej politycznego pragmatyzmu z ogromną asertywnością i gotowością do rzucania wyzwania reszcie świata.

Błędy Zachodu

Po II wojnie światowej Zachód mógł wygrać strategiczną rywalizację o Iran. Wystarczyło działać nieco subtelniej: na przykład darować sobie ostentację, z jaką w 1953 r. CIA i MI-6 obalały reformatorskiego premiera Mohammada Mosaddegha, co może i zabezpieczyło chwilowo interesy Waszyngtonu i Londynu, ale długofalowo spowodowało znaczący wzrost antyzachodniej fobii w społeczeństwie. Można też było wpływać na Mohammada Rezę Pahlawiego, by prowadził nieco mądrzejszą politykę. Siedząc na beczce prochu, szach miotał się pomiędzy nagłymi falami ustępstw wobec islamskiego duchowieństwa a tępymi represjami, nasyłając na wszelkich prawdziwych i wyimaginowanych wrogów tajną policję SAWAK (znaną z okrucieństwa nawet na tle odpowiedniczek w regionie). Liczne sukcesy ery ostatniego szacha – reforma rolna, znaczący postęp edukacji, praw kobiet, itd. – zostały w efekcie zaprzepaszczone, gdy nieudolny i skorumpowany reżim Pahlawiego zastąpiły rządy ajatollahów. Nie zawsze kompetentne, ale za to cieszące się poparciem znaczącej większości społeczeństwa. I w dodatku zdolne do „projekcji siły” poza granicami kraju dzięki umiejętnemu wygrywaniu sprzeczności regionalnych i opieraniu się na szyickich mniejszościach w ościennych państwach.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.