Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bliski Wschód

Podwójna gra Bidena na Bliskim Wschodzie

Joe Biden obawia się rozlania konfliktu na cały Bliski Wschód
Joe Biden obawia się rozlania konfliktu na cały Bliski Wschódfot. Miriam Alster/Flash 90 Pool/EPA/PAP
24 października 2023
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Biały Dom publicznie stoi po stronie Izraela, ale za kulisami wywiera presję na rząd Binjamina Netanjahu. Doradza wstrzymanie się z inwazją lądową na Strefę Gazy.

Żydzi doceniają Joego Bidena za jego odwiedziny Tel Awiwu i słowa wsparcia na miejscu w czasie ich wielkiej traumy po ataku terrorystycznym Hamasu. Doceniają też dodatkowe dostawy sprzętu wojskowego czy pomoc dyplomatów z USA w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Mimo tego, wraz z trwaniem izraelskim nalotów na Strefę Gazy, różnice między Bidenem a Binjaminem Netanjahu narastają. Chłodno w państwie żydowskim są przyjmowane komunikaty administracji USA mówiące o „konieczności dążenia do rozwiązania dwupaństwowego”, napominające do „stosowania się do prawa wojny” czy sprzeciwiające się okupacji Strefy Gazy.

Nie jest tajemnicą, że Bidena i Netanjahu nie łączy przyjaźń polityczna. Ideologicznie stoją po dwóch różnych stronach sporu. Mając to m.in. na uwadze, gospodarz Białego Domu w rozmowach telefonicznych z „Bibim” nie strofuje go i nie wywiera bezpośredniej presji, ma głównie zadawać pytania. Przede wszystkim o to, jak Izrael widzi inwazję lądową w Strefie Gazy i jaka przyszłość czeka tę palestyńską enklawę po zapowiadanym wyeliminowaniu Hamasu. Wyczerpujących odpowiedzi Biały Dom podobno nie dostał, publicznie Izraelczycy mówią enigmatycznie o konieczności ustanowienia „nowego reżimu bezpieczeństwa”.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.