Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bliski Wschód

Wyreżyserowany odwet ma odwlec wojnę z Libanem

31 lipca 2024
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

G dy na początku kwietnia Izraelczycy zaatakowali konsulat Iranu w Damaszku, zabijając kilku wysokich rangą dowódców, władze w Teheranie stanęły przed dylematem: co zrobić, by zachować twarz i pokazać wrogowi, że jego działania mają konsekwencje, ale jednocześnie uniknąć wielkiej wojny. Żadna ze stron nie chciała się angażować w konflikt na pełną skalę. Zdaje się, że mimo ostrej retoryki Iran i Izrael są zainteresowane wyłącznie działaniami poniżej progu wojny.

To dlatego Teheran do odwetu przygotowywał się aż dwa tygodnie. Z pozoru jego odpowiedź była spektakularna. Irańczycy przeprowadzili ostrzał terytorium Izraela przy użyciu ponad 330 dronów, pocisków manewrujących i rakiet balistycznych. Było to wydarzenie bezprecedensowe. W całym kraju zawyły syreny alarmowe, a izraelskie niebo przecinały rozbłyski. Mieszkańcy kraju spodziewali się najgorszego. Z tym że większość pocisków została przechwycona. Nie tylko ze względu na wielowarstwową obronę powietrzną Izraela. W przestrzeni publicznej pojawiły się głosy, że irański atak specjalnie został zaprojektowany tak, aby można go było łatwo zneutralizować. Za pośrednictwem Turcji i państw Zatoki Perskiej Irańczycy z wyprzedzeniem poinformowali o swoich planach Stany Zjednoczone, które we współpracy z Wielką Brytanią pomogły zestrzelić nadlatujące pociski. Niedługo po rozpoczęciu ostrzału władze w Teheranie poinformowały za pośrednictwem przedstawicielstwa przy ONZ, że „sprawę można uznać za zamkniętą”.

Izrael potrzebuje czasu, by przygotować się do nowej wojny. Inwazja nie wydarzy się od razu

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.