Krótsze odsiadki tylko w Egipcie
W Egipcie rok kary pozbawienia wolności trwa 9 miesięcy. Dziwaczny system więzienniczy opisuje przy okazji głośnej sprawy zabójstwa w Dubaju libańskiej piosenkarki Suzanne Tamim dziennik "Guardian". Skazanym za morderstwo jest właśnie Egipcjanin - milioner i parlamentarzysta Hiszam Talaat Mustafa.
Z wyliczeń gazety wynika, że wyrok 15 lat w związku z odmiennym liczeniem czasu przez egipski wymiar sprawiedliwości w praktyce skraca się do 11,25. Dla Mustafy to kolejna dobra wiadomość. Początkowo wyrokiem była kara śmierci.
Sam system odsiadywania roku o długości 9 miesięcy jest chwalony przez zwolenników oszczędzania przez państwo na systemie penitencjarnym. Za pomocą dość prostej księgowej sztuczki jedna czwarta wydatków na skazańca pozostaje w kieszeni podatnika. W Egipcie to ma znaczenie. Nikt nie postuluje tam liberalizowania systemu poprzez skazywanie na krótsze wyroki. Wystarczy wpisać do niego zasadę, że rok to ileś tam miesięcy mniej, i sprawa załatwiona.
sr
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu