Jerozolima boi się wycieku zaawansowanych technologii
Izrael obawia się transferu do Rosji swojej najbardziej zaawansowanej technologii wojskowej. Pod naciskiem rządu wstrzymano negocjacje z Moskwą na temat sprzedaży bezzałogowych samolotów szpiegowskich.
Oznacza to, że pod znakiem zapytania stanął kontrakt o wartości nawet 400 mln dol. Israel Aerospace Industries (IAI), które jest największym izraelskim producentem samolotów i sprzętu lotniczego, miało sprzedać Rosji około 50 bezzałogowych samolotów - tzw. UAV - oraz wybudować w tym kraju ich fabrykę. Jednak obiekcje wobec umowy wyraziły MSZ i kancelaria premiera, podał dziennik "Haarec". Niepokoją się one, że izraelskie technologie wojskowe mogą wyciec z Rosji i trafić w ręce wrogów Izraela. Ponieważ IAI jest własnością państwową, brak aprobaty ze strony premiera Benjamina Netanjahu i ministerstwa spraw zagranicznych może przekreślić szanse na sfinalizowanie umowy.
Rosyjskie ministerstwo obrony już w kwietniu zeszłego roku kupiło za 53 mln dol. 12 bezzałogowych samolotów wytwarzanych przez IAI. Były to jednak małe jednostki Bird-Eye 400, I-View MK 150 oraz średniego zasięgu Searcher Mark 2, czyli drugi garnitur produktów IAI. Teraz Rosjanie chcieli nabyć najbardziej zaawansowane maszyny, w szczególności zaś Herona. To największy z izraelskich samolotów szpiegowskich - ma 16,6 metra rozpiętości skrzydeł, może przez 50 godzin latać na wysokości 10 tys. metrów, jest przystosowany do przenoszenia pocisków i tankowania w powietrzu.
Rosja sama nie produkuje żadnych wyrafinowanych technologicznie bezzałogowych samolotów szpiegowskich, a brak ten szczególnie dał się odczuć w czasie wojny z Gruzją w sierpniu 2008 r. Wtedy w tę rolę wcielały się bombowce Tu-22, podczas gdy Gruzini dysponowali UAV-ami dalekiego zasięgu Hermes 450 innej izraelskiej firmy Elbit Systems.
Wzmocnienie rosyjskiego potencjału wojskowego budzi w Jerozolimie mieszane uczucia. Z jednej strony Izrael obawia się, iż przekazane Rosji zaawansowane technologie ostatecznie wylądują u jego wrogów, szczególnie że Moskwa prowadzi rozmowy z Iranem na temat sprzedaży systemów przeciwlotniczych S-300. Z drugiej jednak zawarcie takiej umowy będzie próbą przeciągnięcia Moskwy na stronę Zachodu lub wręcz swego rodzaju przekupieniem jej, by nie wchodziła w układy z Teheranem.
@RY1@i02/2010/115/i02.2010.115.000.013a.001.jpg@RY2@
Fot. AFP
Takich samolotów rząd w Tel Awiwie nie sprzeda Kremlowi
Bartłomiej Niedziński
bartlomiej.niedzinski@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu