Zbyt drogie życie w Izraelu
Trzysta, a według organizatorów nawet 450 tysięcy ludzi wzięło udział w sobotę w największych w historii Izraela demonstracjach. Tym, co skłoniło Izraelczyków do wyjścia na ulice, nie były tym razem kwestie wojny i pokoju, lecz gospodarka.
Sobotnie manifestacje w Tel-Awiwie, Jerozolimie i Hajfie były kulminacją trwających od połowy lipca protestów spowodowanych wysokimi kosztami życia. Zaczęły się one rozstawieniem przez studentów namiotowego miasteczka na jednej z reprezentacyjnych ulic Tel-Awiwu i stopniowo przekształciły się w ogólnokrajowy ruch niezadowolenia. Choć organizatorzy liczyli, że w marszach przejdzie milion osób, ich rozmiar i tak był duży, biorąc pod uwagę, że cały Izrael liczy 7,7 miliona mieszkańców.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.