Czas żniw na Bliskim Wschodzie
Gdy tylko milknie rakietowy ostrzał, którym niemal codziennie raczą się palestyński Hamas i izraelska armia, w Deir al-Balah zaczyna się zbiór daktyli, które właśnie dojrzały.
Miasto, leżące w samym centrum palestyńskiej Strefy Gazy, od wieków słynie z daktylowych gajów. Nawet jego nazwa nawiązuje do tych smacznych owoców: po arabsku Deir al-Balah to Klasztor Daktylowej Palmy. W tym roku zbiory zapowiadają się na bardzo obfite, bo daktylom służyła pogoda.
Dopóki władzy w Strefie Gazy w wyniku legalnych wyborów nie przejął Hamas, który jest oskarżany przez Izrael o bycie organizacją terrorystyczną, daktyle bywały eksportowane. Dziś Gaza jest objęta blokadą: w grę wchodzi tylko szmugiel. Mało kto się jednak tego podejmuje - i to nie z powodu ryzyka. Izraelskie embargo sprawiło, że Strefa Gazy osunęła się w nędzę. Wszystko zostaje więc na miejscu.
@RY1@i02/2012/204/i02.2012.204.186000200.101.jpg@RY2@
EPA/PAP
pc
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu