Świat musi się zjednoczyć, by ocalić Syrię przed Asadem
Od 13 miesięcy siły prezydenta Syrii bezlitośnie mordują Syryjczyków, a świat zastanawia się nad wiarygodną strategią obalenia Baszara al-Asada. Jednak syryjski dyktator trzyma się mocno i nie przejmuje się rosnącą izolacją i kolejnymi sankcjami.
Jego przyjaciele w Rosji (źródło wsparcia dyplomatycznego) i w Iranie (źródło finansowania i doradztwa wojskowego) chcą, by przetrwał. Jego międzynarodowi przeciwnicy z kolei wiedzą, że kryzys syryjski to nie tylko tragedia humanitarna. Upadek Asada znacząco wzmocniłby pozycję USA i Europy w regionie, zmieniając równowagę sił na Bliskim Wschodzie, bo obecnie Syria to najbliższy sojusznik Iranu w świecie arabskim. Zachodnie rządy rzucają różnorakie pomysły korytarzy humanitarnych i stref bezpieczeństwa, ale szybko się z nich wycofują, nie mogąc przekonać do nich Rosji.
Jedynym programem, który pozostał dziś na stole rokowań, jest sześciopunktowy program przedstawiony przez Kofiego Annana, byłego sekretarza generalnego ONZ, a obecnie wysłannika do Syrii z ramienia Narodów Zjednoczonych i Ligi Arabskiej. Propozycja zawieszenia broni i politycznego dialogu łączy stanowiska mocarstw zachodnich oraz Rosji i Chin. Jednak może zapewniać Asadowi alibi dla kontynuowania brutalnej kampanii.
Reżim twierdzi, że akceptuje plan Annana, jednocześnie wojsko bombarduje zbuntowane miasta. Sam plan ma wiele problematycznych aspektów. Kładzie taki sam nacisk na luźne grupki uzbrojonych partyzantów bez scentralizowanego dowództwa, jak na zorganizowaną armię. To daje reżimowi pełną możliwość twierdzenia, że jego przeciwnicy nie przestrzegają zawieszenia broni.
Jeżeli plan Annana ma się udać, ONZ musi wysłać setki inspektorów, którzy sami będą potrzebowali ochrony i, przede wszystkim, nieskrępowanego dostępu do całego terytorium Syrii. Jeżeli dialog się rozpocznie, polityczna transformacja musi stać się jasno zdefiniowanym celem, a rozmowy nie mogą trwać w nieskończoność.
Ważne jest również wzmocnienie planu Annana - nie można wykluczać bardziej zdecydowanych działań. Zachodnie rządy polegają obecnie na Rosji, która ma wpłynąć na Syrię, i Moskwa twierdzi, że chce, by plan Annana zadziałał. Ale w jakim celu? Efektem ma być ocalenie reżimu, a nie jego upadek. Asad musi wiedzieć, że jeżeli plan Annana nie zaowocuje pokojową transformacją, to rządy USA i Europy, w porozumieniu z Turcją i arabskimi partnerami, rozważą opcję dozbrojenia opozycji - i że tym razem mówią o tym poważnie.
Naszą zbiorową winą wobec Syrii jest ponad 9000 zabitych osób.
Tłum. TK
"Financial Times"
© The Financial Times Limited 2012. All Rights Reserved
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu