Pomoc może zostać wstrzymana
Egipt
W sprawie dalszych losów pomocy finansowej dla Kairu obradowali wczoraj w Brukseli szefowie ministerstw spraw zagranicznych UE. Część państw, na czele z Niemcami, żąda wstrzymania dotacji. Podjęcie podobnej decyzji rozważają Stany Zjednoczone, jeden z największych egipskich donatorów.
W ten sposób Zachód chce wpłynąć na egipskich wojskowych, by ograniczyli brutalne traktowanie islamskiej opozycji. Roczna pomoc USA dla Egiptu jest szacowana na 1,5 mld dol., z czego 80 proc. idzie na dozbrajanie wojska. Z kolei UE i powiązane z nią instytucje tylko w 2011 r. przekazały Egipcjanom ponad 5 mld euro w formie grantów, preferencyjnych kredytów i pożyczek na lata 2012-2013. Egipt wykorzystał jednak zaledwie ułamek tej sumy, ponieważ nie wdraża oczekiwanych reform demokratycznych, nie spełniając tym samym warunków otrzymania wsparcia.
Przez eskalację politycznego kryzysu nad Nilem coraz mniej prawdopodobna staje się też perspektywa pozyskania 4,8 mld dol. kredytu od MFW. Zewnętrzna pomoc stanowi kluczowy warunek stabilności gospodarczej Egiptu. Rząd zmaga się z dziurą budżetową sięgającą 11 proc. PKB. W ekspresowym tempie maleją też rezerwy walutowe. W czerwcu spadły one do poziomu 14,9 mld dol. Egipt w ciągu 1,5 roku musi znaleźć co najmniej 33 mld dol. Dlatego uzależnienie od zagranicznej kroplówki stale rośnie. O ile w latach 2009-2011 zagraniczne granty stanowiły 1,5 proc. PKB, o tyle po arabskiej wiośnie wskaźnik ten wzrósł do 5,5 proc. PKB - wynika z szacunków amerykańskiego ośrodka analitycznego Stratfor.
Nino Dżikija
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu