Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bliski Wschód

Kurdowie wpychani w ręce al-Asada

9 czerwca 2022
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Przy prawdopodobnej tureckiej inwazji i braku gwarancji z Zachodu Kurdowie zwracają się o pomoc do Baszara al-Asada

prezydent-turcji-recep-tayyip-erdoan-37481218.jpg
Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdo

Media zagraniczne, opisując środową wizytę szefa rosyjskiego MSZ Siergieja Ławrowa w Ankarze, skupiły się głównie na rozmowach dotyczących eksportu ukraińskiego zboża. Dyplomaci z obu krajów zapewniali, że porozumienie w tej kluczowej dla bezpieczeństwa żywnościowego świata kwestii jest możliwe, ale do tego długa jeszcze droga. Jednak dla Ankary znacznie ważniejszy jest temat północnej Syrii.

Nie zważając na apele Zachodu, prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan grozi kolejną interwencją wojskową w Syrii. Oficjalnie po to, by odepchnąć kurdyjskie Powszechne Jednostki Ochrony (YPG) na 30 km od tureckiej granicy. Plany te nie spotykają się z entuzjazmem Amerykanów, dla których YPG są sojusznikiem w walce z samozwańczym Państwem Islamskim (Daisz). Mimo to ze strony Zachodu, w tym USA, Kurdowie nie otrzymali do tej pory żadnych gwarancji bezpieczeństwa. Dyplomaci państw NATO nieoficjalnie przyznają: w czasie wojny w Ukrainie Turcja jest dla Sojuszu zbyt ważnym aktorem.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.