Irak 20 lat po: z trudem budowana stabilność
Siły koalicji dołożą wszelkich starań w celu ochrony niewinnych cywilów – mówił w 2003 r. George W. Bush. Ale w wojnie ostatecznie mogło zginąć nawet 300 tys. osób
20 lat po wybuchu wojny połowa mieszkańców Iraku jest za młoda, by pamiętać rządy Saddama Husajna i początki inwazji międzynarodowej koalicji pod wodzą Amerykanów. Ale Irakijczycy i tak są dziś trzecim po Libańczykach i Afgańczykach najbardziej nieszczęśliwym narodem na świecie – wynika z raportu Instytutu Gallupa.
Z jednej strony realny PKB Iraku w ostatnich latach wzrósł, przede wszystkim dzięki bogatym zasobom ropy, których wartość w 2021 r. szacowano na 390 mld dol. Gospodarka kraju należy dziś do 50 największych na świecie. Problem w tym, że pieniądze nie trafiają do kieszeni obywateli. W 2022 r. Irak zajął 157. miejsce (na 180 państw) w corocznym indeksie korupcji przygotowanym przez Transparency International. Irak mimo ogromnych rezerw surowców zmaga się też z brakami energii elektrycznej. Mieszkańcy muszą w znacznej mierze polegać na drogich generatorach prądu. Kraj dusi wysokie bezrobocie. To jedna z przyczyn protestów, które wybuchły w 2019 r., a zakończyły się przyspieszonymi wyborami parlamentarnymi w 2021 r. Te odbywają się w kraju regularnie, ale rządy powstałe w ich wyniku są niestabilne.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.