Amtrakiem do Gabinetu Owalnego
W prawie 50-letniej karierze Joe Biden mierzył się z krytyką za mizoginię i współpracę z rasistami
Prezydent elekt Stanów Zjednoczonych za nieco ponad tydzień skończy 78 lat. Urodził się w Scranton w Pensylwanii w wielodzietnej rodzinie pochodzenia irlandzkiego. Będzie drugą w historii po Johnie F. Kennedym głową państwa, która należy do Kościoła katolickiego. Kwestia jego wiary zrobiła się sprawą polityczną, kiedy hierarchowie oświadczyli, że ze względu na jego proaborcyjne poglądy nie będą go dopuszczać do komunii. Biden się nie przejął i do kościoła regularnie chodzi.
Jego kariera polityczna trwa prawie 50 lat. W Senacie zajmował się przede wszystkim sprawami zagranicznymi i jego wiedzę oraz kapitał z 36 lat spędzonych w tej izbie wykorzystywał potem Barack Obama. Biden był jednym z najsilniejszych politycznie wiceprezydentów w historii, z woli samego prezydenta, który często pytał go o zdanie. Obama kontynuował w ten sposób tradycję Jimmiego Cartera i Geroge’a Busha juniora. Kiedy Obama odchodził z urzędu, wręczył Bidenowi najwyższe odznaczenie państwowe. Zaskoczony Joe rozpłakał się w czasie inwestytury.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.