Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Rosyjskie wybory łatwiejsze do sfałszowania

11 sierpnia 2021
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

D wa miesiące przed planowanymi na wrzesień wyborami parlamentarnymi w Rosji Centralna Komisja Wyborcza (CWK) poinformowała o likwidacji możliwości wideoobserwacji wyborów, czyli analizy ich przebiegu z wykorzystaniem obrazu z zamontowanych w lokalach wyborczych kamer internetowych. Zgodnie z decyzją CWK w tym roku będzie funkcjonować wyłącznie służbowy portal do wideoobserwacji, z którego będzie można obserwować pracę ponad 40 tys. komisji. Jednak dostęp do niego będzie ograniczony do wąskiego grona przedstawicieli komisji wyborczych, kandydatów w okręgach większościowych i partii politycznych.

Co więcej, centrala każdej partii będzie mogła obserwować zaledwie 20 komisji w kraju, a ich regionalne oddziały i wystawieni przez nich kandydaci w JOW – zaledwie po cztery. Dodatkowo w każdym z podmiotów federalnych będzie istnieć jedno centrum obserwacji, w którym zainteresowani obywatele będą mogli obserwować przebieg głosowania pod czujnym okiem władz. W skrajnym wypadku odległość, jaką będzie musiał przebyć do takiego centrum obywatel, przekroczy 2000 km. CWK tłumaczy, że choć wideoobserwacja nie będzie dostępna dla każdego, to „pozostanie dostępna dla wszystkich uczestników procesu politycznego”. Kolejny raz potwierdza się, że wyborcy w Rosji nie są uznawani za jego uczestników.

Decyzja oznacza zakończenie trwającego niemal 10 lat eksperymentu, zapoczątkowanego przez ówczesnego premiera Władimira Putina. W odpowiedzi na protesty, które wybuchły po sfałszowanych wyborach parlamentarnych w grudniu 2011 r., Putin zainicjował szereg zmian czasowo liberalizujących system polityczny. Jedną z nich była możliwość powszechnej wideoobserwacji wyborów, która miała się pojawić już w czasie zaplanowanych na marzec 2012 r. wyborów prezydenckich. Putin wyjaśniał, że pomysł ma dać wszystkim Rosjanom możliwość obserwacji tego, co się dzieje w pomieszczeniach komisji wyborczych, zwłaszcza obok urn do głosowania.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.