Dlaczego Amerykanie nie chcą ateisty
N a rodowa dyskusja o tożsamości religijnej Amerykanów rozpala się przy okazji każdych wyborów prezydenckich. Nie inaczej jest i tym razem. Instytut Gallupa opublikował ostatnio badania, z których wynika, że obywatele Stanów Zjednoczonych są w stanie zaakceptować w Białym Domu przedstawiciela każdej grupy etnicznej, kobietę czy osobę LGBT, ale jednego sobie nie wyobrażają: ateisty. 54 proc. Amerykanów nie chce prezydenta, który nie wierzy.
„Kongres nie może stanowić ustaw wprowadzających religię albo zabraniających swobodnego wykonywania praktyk religijnych” – oto fragment pierwszej poprawki do amerykańskiej konstytucji, regulujący obecność religii w sferze publicznej. Ojcowie założyciele USA nie narzucili żadnego z góry ustalonego kanonu wartości. Zapewnili pełną wolność sumienia i wiary, ale zabronili też kreowania któregokolwiek z wyznań na religię dominującą czy urzędową.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.