Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

15 dolarów za godzinę? Na razie zapomnijcie

16 lutego 2021
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Joe Biden uczynił podniesienie minimalnej stawki godzinowej jednym ze sztandarowych postulatów. Teraz nawet prezydent przyznaje, że pomysł być może trzeba będzie odłożyć

fot. Adam Schultz/White House

Biden obiecywał podwyżkę płacy minimalnej w kampanii

Plan Białego Domu był prosty: podwyżkę uczynić elementem kolejnego pakietu stymulacyjnego dla gospodarki (amerykańskiej wersji naszej tarczy antykryzysowej), którego przyjęcie stanowi priorytet dla demokratów. Nie było ryzyka, że projekt upadnie w Izbie Reprezentantów, gdzie partia Joego Bidena ma większość. Więcej niepewności budził Senat. I wiele wskazuje na to, że pomysł upadnie właśnie przez opór w izbie wyższej.

Problem polega na tym, że choć demokraci zgadzają się, że pakiet jest potrzebny, to takiej jednomyślności nie ma już w przypadku podwyżki płacy minimalnej. Sprzeciw wobec pomysłu wyraziła dwójka najbardziej konserwatywnych senatorów z partii Bidena: Kyrsten Sinema i Joe Manchin, reprezentujący kolejno Arizonę i Wirginię Zachodnią. W warunkach podzielonego dokładnie na pół Senatu (każda z partii ma po 50 reprezentantów) te dwa głosy wystarczą, żeby podwyżkę utrącić. Sinemie i Manchinowi pomysł nie podoba się jednak z różnych względów.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.