Im aneks bezpieczniejszy, tym słabsza z niego broń
Spór o aneks do raportu z likwidacji WSI nie jest tylko sporem o jawność. To pytanie o to, czy potrafimy odróżnić rozliczenie patologii od użycia materiałów służb jako narzędzia bieżącej polityki.
Aneks do raportu z likwidacji WSI miał według polityków z prawej strony zawierać brakującą prawdę o III RP: dawnych służbach, ukrytych wpływach, sieciach powiązań i mechanizmach, których kolejne głowy państwa nie chciały pokazać opinii publicznej. Sławomir Cenckiewicz nazywał go wręcz „Świętym Graalem” prawicy. Karol Nawrocki obiecał w kampanii, że po niego sięgnie i… sięgnął w momencie dla siebie niewygodnym. Afera ZondaCrypto zaczęła obciążać prezydenta i jego otoczenie – wróciły pytania o wcześniejsze weta do ustaw regulujących rynek kryptowalut. Rząd zaczął budować opowieść o prawicy, która przez ostatnie lata blokowała rozwiązania zwiększające nadzór nad rynkiem kryptoaktywów. Aneks dawał więc możliwość zmiany pola gry: z bieżącej odpowiedzialności na stare rozliczenia, z kryptowalut na służby, z pytań o motywacje decyzji prezydenta na pytania o III RP.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.