Dziennik Gazeta Prawana logo

Pomysł powrotu Wielkiej Brytanii do UE nie jest zbyt realistyczny, ale za to użyteczny dla Keira Starmera [opinia]

Brytyjski premier Keir Starmer w Coin Street Community Centre. Londyn, 11 maja 2026 r.
Brytyjski premier Keir Starmer w Coin Street Community Centre. Londyn, 11 maja 2026 r.Getty Images / fot. Carl Court/Getty Images
41 minut temu

Po klęsce w wyborach lokalnych elity Partii Pracy szukają koła ratunkowego. Zmiana lidera Partii Pracy i jednocześnie szefa rządu Jego Królewskiej Mości nie wystarczy do naprawy Wielkiej Brytanii. Może jednak dać partii chwilę politycznego oddechu.

„Superczwartek” – bo tak określano wybory z 7 maja w Wielkiej Brytanii – przyniósł polityczne trzęsienie ziemi. Wyborcy dali wyraz swemu niezadowoleniu z Partii Pracy, odbierając jej ponad 60 proc. stanu posiadania w lokalnych radach. Labourzyści utracili nawet niektóre ze swych tradycyjnych przyczółków w lewicowych dzielnicach Londynu, w dawnych regionach przemysłowych centralnej i północnej Anglii oraz w Walii. Niektóre przypadki były szokujące, np. w Wigan w pobliżu Manchesteru, od ponad półwiecza bastionie Labour Party, wszystkie jej mandaty (w liczbie 20) przepadły na rzecz partii Reform UK do tej pory odgrywającej tam rolę absolutnie marginalną. Niewielka pociecha, że w skali kraju równie ciężkie lanie spotkało także opozycyjnych konserwatystów, którzy najwyraźniej nadal płacą rachunek za swoje niestabilne i niezbyt udolne rządy przed 2024 r.

Pozostało 95% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.