Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Dzieci nie lubią polityki

8 listopada 2022
Ten tekst przeczytasz w 10 minut

Polska znalazła się w gronie państw, w których dzietność w trakcie pandemii spadła. W Czechach, na Węgrzech czy we Francji liczba dzieci w przeliczeniu na liczbę mieszkańców wzrosła

W Czechach urodziło się w 2021 r. 1,6 tys. dzieci więcej niż rok wcześniej. Dzięki czemu wskaźnik dzietności wyniósł 1,83 i okazał się najwyższy od 1992 r. We Francji przyszło na świat o 3 tys. więcej dzieci, co dało podobny wskaźnik. Choć był on minimalnie wyższy niż w 2020 r., to jednak nie jest to żaden rekord - w 2010 Francja mogła się pochwalić wskaźnikiem gwarantującym zastępowalność pokoleniową, czyli ok. dwoje dzieci na jedną kobietę w wieku rozrodczym. Również w innych państwach Europy odnotowano pozytywną zmianę trendu w trakcie pandemii: dla przykładu w Niemczech wskaźnik dzietności wzrósł z 1,53 do 1,58, w Austrii z 1,44 do 1,48. Również na Węgrzech w trakcie pandemii urodziło się więcej dzieci - wskaźnik urodzeń wyniósł 1,59. W Polsce też doszło do zmian, ale na niekorzyść. Liczba porodów spadła do ok. 330 tys., co było najgorszym wynikiem od II wojny światowej, zaś wskaźnik dzietności spadł do 1,31 z i tak niezbyt wysokiego 1,39.

Polityczna ingerencja

Czesi, analizując swoje dane, przekonują, że to kwestia tradycji. Część ekspertów wskazuje, że już w przeszłości społeczeństwo czeskie reagowało na bezpośrednie poczucie zagrożenia, a zwłaszcza na wstrząsy pochodzące z zagranicy, wycofując się do bezpiecznego środowiska rodziny i najbliższego otoczenia. Tak było w latach 1938-1939 lub w roku 1968. Czeski urząd statystyczny zwraca uwagę na jeszcze jedno: za wzrostem stoją przede wszystkim drugie urodzenia. Liczba osób, które decydują się na założenie rodziny, nie zwiększyła się. Jednak i tak wskaźnik jest bardzo wysoki.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.