Chiny reagują na groźby Trumpa. "To nielegalne, jednostronne sankcje"
Administracja Trumpa od dłuższego czasu szuka wyjścia z niepopularnego wśród Amerykanów konfliktu z Iranem, który trwa już pół roku. Kurczące się zapasy kluczowego uzbrojenia najwyraźniej skłoniły amerykańskich urzędników do zwrotu w stronę wojny gospodarczej.
Chiny zapowiedziały, że będą bronić swoich interesów przed agresywnymi działaniami Stanów Zjednoczonych. Krótko wcześniej sekretarz skarbu USA Scott Bessent ogłosił nową rundę sankcji wymierzonych w Iran i ostrzegł wszystkie państwa prowadzące z nim interesy, by zerwały więzi finansowe. W przeciwnym razie muszą liczyć się z odwetem ze strony Waszyngtonu. Bessent odmówił co prawda wskazania konkretnych państw czy terminów, tłumacząc, że administracja woli najpierw prowadzić „cichą dyplomację”.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.