Toksyczny wyciek na Węgrzech
Rząd Węgier ogłosił stan wyjątkowy w trzech tamtejszych komitatach (województwach): Veszprem, Gyor-Moson-Sopron i Vas. Powodem jest poniedziałkowy wyciek toksycznej substancji z olbrzymiego zbiornika w zakładach aluminiowych w mieście Ajka 160 km na południowy zachód od Budapesztu.
Od tamtej pory na okoliczne tereny wylało się już ponad milion metrów sześciennych toksycznej substancji zawierającej ług i metale nieżelazne. Żrący czerwony szlam doprowadził już do śmierci co najmniej czterech osób i poważnych obrażeń 116 kolejnych. Skażone zostały miejscowości Kolontar, Devecser i Somlovasarhely oraz rzeka Marcal, którą toksyczny muł płynie w kierunku położonych niżej komitatów. Relacje mieszkańców zalanych miejscowości mówią o wysokiej na dwa i pół metra fali szlamu, która przetaczając się przez zamieszkane tereny, zabierała ze sobą drzewa i samochody, a naruszała domy i mosty. - Mój syn w ostatniej chwili uniknął śmierci, bo uciekł na dach - mówił w państwowej telewizji jeden z mieszkańców. W węgierskich mediach krążą też plotki o drugim wycieku, jednak węgierskie Narodowe Centrum ds. Katastrof (NDU) zaprzecza tym doniesieniom.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.