Polska – podatkowy raj dla bogatych?
Zamożni zagraniczni podatnicy, którzy zdecydują się płacić PIT w Polsce, mogą liczyć na prezenty od fiskusa. Czy stać nas na to, skoro mamy problem z dopięciem budżetu?
Zagraniczni bogacze po podatkowej przeprowadzce do Polski przez 10 kolejnych lat mogą płacić 200 tys. zł ryczałtu od swoich przychodów z zagranicy niezależnie od ich wysokości. Muszą przy tym wydać co najmniej 100 tys. zł rocznie na cele społecznie użyteczne. Z ryczałtu mogą skorzystać także Polacy, którzy mieszkają na stałe za granicą i zarobili tam ogromne sumy np. na krypto walutach. Potwierdził to już dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej.
Ulgi dla zamożnych przeprowadzających się do Polski. Można wiele zaoszczędzić
200 tys. zł ryczałtu może być atrakcyjnym rozwiązaniem dla bogatego imigranta – w swoim kraju zapłaciłby znacznie wyższy podatek. Po przeprowadzce może liczyć na kolejną preferencję. Skorzysta z ulgi na powrót, co pozwoli mu przez cztery lata nie płacić PIT od polskich dochodów nieprzekraczających rocznie limitu 85 528 zł. Warunki do skorzystania z obu preferencji są bardzo podobne, a korzyści – znaczące. Dla przykładu podatnik zarabiający 120 tys. zł rocznie (10 tys. zł miesięcznie) z przychodem zagranicznym na poziomie 2 mln zł może zapłacić jedynie 500 zł podatku od polskich zarobków i 200 tys. zł zamiast 361 tys. zł od środków z zagranicy. Czy oferowanie aż takich ulg to nie przesada?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.